Latem zaczęliśmy z Dionizym uprawiać wędrówki po Poligonie. Pomysł ich zapisywania przyszedł później.
"Poligon" to nieczynny od jakichś 25 lat poligon wojskowy (właściwie: plac ćwiczeń) na południowo-zachodnim obrzeżu miasta. Jest to wspaniałe miejsce do swobodnej rekreacji.
Poligon na mapach Google
Dionizy jest, według Wikipedii, psem myśliwskim - wyżłowatym, posokowcem. Uwielbia galopować przez chaszcze. Nie zawraca sobie głowy omijaniem rowów i krzaków, bierze je górą. Nasze spacery trwają po 2 godziny i robimy wtedy jakieś 8 km (ja robię, bo Dioniz robi sporo więcej).
Piękno Poligonu:
Wyraźnie się na mnie wypiął
Dioniz w swoim żywiole:
Dionizy to dalmatyńczyk. Imię ma po moim ukochanym kocurze. Podrzucono mi go na podwórko 8 marca 2014 roku. Miał wtedy ok. 2 miesiące. Jestem kociarz i nie znam się na psach. Chciałem go oddać, ale nikt z moich znajomych go nie chciał, bo każdy ma co najmniej jednego zwierzaka, więc został. Uprawiamy długodystansowe wędrówki po okolicy. Zwykle ok. 5-8 km dziennie. Ten blog jest zapisem naszych wędrówek.
czwartek, 18 września 2014
Subskrybuj:
Komentarze do posta
(
Atom
)








Brak komentarzy :
Prześlij komentarz